Big Mouth recenzja serialu

Big Mouth. Netfliksowa wariacja na temat dorastania

Bardzo mnie cieszy moda na seriale animowane przeznaczone dla starszych odbiorców (nie wliczam tu, rzecz jasna, anime). Fajnie, że Netflix, którego jestem subskrybentem, stara się odpowiedzieć na rosnący popyt na tego typu produkcje. Był genialny Bojack Horseman (mam nadzieję, że kiedyś zagości na blogu), było bardzo solidne F is for family z durnym polskim tytułem […]

Share
Californication recenzja serialu

Californication: dymanie i walenie, nadrabianie serialowych zaległości

Może to i wstyd, może nie. Tak czy siak na poważnie za Californication zabrałem się dopiero przed kilkoma tygodniami. I jak to zwykle u mnie bywa, stało się to dość przypadkowo – od darmowego ShowMaksa, którego postanowiłem wreszcie jakoś spożytkować. Miało być kontrowersyjnie, miało być obrazoburczo. I było rzeczywiście, choć wspomniane dwa przysłówki ostatecznie zostały zdominowane przez […]

Share
peaky blinders recenzja serialu

Dymy, zadymy, whiskey i rock. Peaky Blinders – recenzja serialu

Pisanie pochlebnych recenzji przysparza mi sporo trudności. Moje pokraczne paluchy, skrojone pod wystukiwanie prześmiewczych dyrdymałów, plączą się i drżą, kiedy każe im się nad czymś pozachwycać. Ale choć złośliwy ze mnie nikczemnik i hejterska kanalia, dziś wyjątkowo potarzam się w wazelinie. Bo Peaky Blinders to serial, w którym zadurzyłem miłością pustej dwudziestolatki do dzianego Playboya po sześćdziesiątce; […]

Share
gra o tron recenzja sezon 7

Gra o tron – recenzja 7 sezonu is coming (you know nothing, Roman Sidło) [SPOILERY]

Siódmy sezon Gry o Tron był trochę jak przedwczesny wytrysk podczas figli ze srogo ponętną białogłową. Podniecił się człek tak nielicho, że ani się spostrzegł, a już nadszedł wstydliwy moment szczytowania. Sęk w tym, że po wszystkim, kiedy niewiasta ubrała fatałaszki i wróciła do męża, został widz sam samiuśki z mocno ambiwalentnymi odczuciami. Z przekonaniem, iż jego […]

Share
mr robot recenzja serialu

Mr. Robot – recenzja serialu, który zhakuje Ci mózg

Złote Globy, Emmy oraz deszcz pierdyliona innych nagród. Zbierane z podłogi szczęki urzeczonych widzów. Obsada złożona w większości z aktorów młodszego pokolenia. Fenomenalny Rami Malek. Cudowne zdjęcia i jeszcze lepszy soundtrack. Z drugiej strony fabuła, która momentami uśpiłaby człowieka nawet po dwóch kawach i pięciu Red Bullach. Tak czy siak, Mr. Robot to serial, obok którego trudno przejść obojętnie.

Share