Do stworzenia tego wpisu zainspirował mnie znajomy i jego historia na „faktach autentycznych” oparta, której jednak przytaczać nie zamierzam, nadmienię tylko, że jej tematem był głośny seks sąsiadów zza ściany. Tak czy inaczej zebrało mi się na refleksję, stymulowaną dodatkowo faktem, iż dopiero co awansowałem do roli ojca. Pomyślałem, że miałbym spory orzech do zgryzienia, gdyby syn kiedyś zapytał mnie: „tato, dlaczego pani sąsiadka tak głośno krzyczy”? Dlatego postanowiłem zawczasu się przygotować. Zebrałem 5 wiarygodnych (i wygodnych) odpowiedzi, z których możecie korzystać także i Wy.

1. Uduchowiona Katoliczka Modląca Się W Sposób Równie Żarliwy, Co Ekspresyjny

 

Tę wersję przygotowałem na wypadek, gdyby będąca w uniesieniu sąsiadka wzywała wszystkie osoby Trójcy Świętej po kolei, posiłkując się czasem także Matką Boską. Wtedy należy dziecku wytłumaczyć, że to taki rodzaj modlitwy. Jeśli nie chcemy zapuszczać się zbyt daleko w gąszcz kłamstw, powiedzmy, że to modlitwa dziękczynna. Za kilkusekundowe objawienia tego, jak może być w raju, jeżeli tylko człowiek nań zasłuży. Jeśli natomiast apostrofy do świętych od czasu do czasu przerywane są jękami lub zawodzeniem, wówczas modlitwa przyjmuje charakter błagalny; krzycząca sąsiadka najwyraźniej srogo nagrzeszyła i teraz usiłuje błagać Opatrzność o przebaczenie.

Wersja „modlitewna” ma jednak jeden mankament, który wymaga stałego monitorowania zachowań naszej pociechy.

Dziecko może podzielić się świadectwem „religijnych uniesień” sąsiadów zza ściany w szkole lub przedszkolu. Na przykład na lekcji religii. A wtedy nie tylko ono wyląduje na dywaniku.

seks sąsiadów

2. Sztangistka przygotowująca się do zawodów

Sąsiadka krzyczy, sapie i syczy, a wszystko w akompaniamencie czegoś stukającego i skrzypiącego. Cóż, przecież obiło Ci się o uszy, że kobita przygotowuje się do zawodów o Puchar Zmotoryzowanych Bezdomnych Darczyńców Radia Maryja w wyciskaniu sztangi leżąc. A że w tym roku celuje w kwalifikację olimpijską, trenuje jak najęta. Dniami i nocami. Syczenia, które z siebie wydaje, wynikają wyłącznie z dbałości o prawidłowy oddech podczas ćwiczeń siłowych.

I tak, mógłbyś zapukać do jej drzwi i poprosić, aby trenowała nieco ciszej. Ale kto by chciał zadzierać z kobietą, która wyciska na klatę pierdylion kilogramów?

seks sąsiadów

3. Napa… zapalona kibicka

Oglądanie transmisji sportowych potrafi wyzwolić w człowieku zwierzę. Te wszystkie „ochy” i „achy” dochodzące zza ściany, to nic innego, jak oznaki żywej reakcji na wydarzenia na boisku, korcie, parkiecie, lodowisku czy chuj wie jeszcze gdzie.

Jeżeli werbalna ekspresja jest wzmożona, a piski i wrzaski nabierają na sile to znak, iż sportowa transmisja dotyczyć musi zespołu, z którym sąsiadka związana jest emocjonalnie.

seks sąsiadów

3. Napa… zapalona kibicka

Ta wersja może nieść ze sobą ponadprogramowe korzyści, a seks sąsiadów może stać się wartościową lekcją wychowawczą dla Twojego dziecka. Wystarczy, że właściwie wszystko rozegrasz. Zakładając, że nic nie spieprzysz, wersja z klockami Lego powinna skłonić Twoją pociechę do refleksji nad kondycją wszechświata i sprzątaniem klocków Lego po każdej zakończonej sesji zabawowej.

„Słyszysz, Brajanku, jak Pani sąsiadka krzyczy? Jak stęka i syczy? A wiesz, dlaczego tak jest? Bo jej synek Dżonatan nie posprzątał po sobie klocków Lego. A roztargniona Pani Sąsiadka stanęła na klocek gołą stopą… i kto wie, czy nie będą musieli jej tej stopy amputować! Jeśli chcesz, by Twoi rodzice mieli wszystkie kończyny, idź, proszę, do pokoju i zrób w nim porządek. A kiedy skończysz, możesz wziąć się za zmywanie, prasowanie i remont łazienki. I ani mi się waż szukać wymówek w stylu:  »tato, mam dopiero trzy lata!«”.

seks sąsiadów

5. Ofiara przegranego zakładu, torturowana głosem Elżbiety Jaworowicz

Pani Sąsiadka krzyczy wniebogłosy, jak gdyby ktoś ją torturował? Być może przegrała zakład i w ramach kary musi na trzeźwo obejrzeć cały odcinek „Sprawy dla reportera”? Amerykanie torturowali Afgańczyków Metalliką, coś mi się jednak wydaje, że Elżbieta Jaworowicz byłaby znacznie skuteczniejszym narzędziem tortur.

Jeżeli twoja pociecha zapyta, kim jest Elżbieta Jaworowicz, i co to takiego ta cała „Sprawa dla reportera”, możesz pokusić się o zaprezentowanie mu tegoż obiektywnego, wiarygodnego i profesjonalnego dziennikarsko „TV show”.

UWAGA! Nie biorę odpowiedzialności za wszelkie psychiczne urazy powstałe u dzieci na skutek obcowania z głosem pani Elżbiety.