Big Mouth. Netfliksowa wariacja na temat dorastania

Big Mouth. Netfliksowa wariacja na temat dorastania

Bardzo mnie cieszy moda na seriale animowane przeznaczone dla starszych odbiorców (nie wliczam tu, rzecz jasna, anime). Fajnie, że Netflix, którego jestem subskrybentem, stara się odpowiedzieć na rosnący popyt na tego typu produkcje. Był genialny Bojack Horseman (mam nadzieję, że kiedyś zagości na blogu), było bardzo solidne F is for family z durnym polskim tytułem Nie ma jak w rodzinie. Jest i Big Mouth – netfliksowa wariacja na temat dorastania i związanych z nim rozterek. (więcej…)

Tommy Shelby i spółka znów w akcji.Peaky Blinders – recenzja sezonu 4.

Tommy Shelby i spółka znów w akcji.Peaky Blinders – recenzja sezonu 4.

Nie tak dawno recenzowałem pierwsze trzy sezony Peaky Blindersmojego najmilszego serialowego odkrycia kończącego się już roku. W zeszłą środę na Ale Kino+ mogliśmy obejrzeć finał czwartego sezonu. Czas zatem na krótkie podsumowanie, będące bardziej zbiorem zbiorem luźnych refleksji niż recenzją. UWAGA! Kto nie oglądał, tego ostrzegam o spoilerach. (więcej…)

Californication: dymanie i walenie, nadrabianie serialowych zaległości

Californication: dymanie i walenie, nadrabianie serialowych zaległości

Może to i wstyd, może nie. Tak czy siak na poważnie za Californication zabrałem się dopiero przed kilkoma tygodniami. I jak to zwykle u mnie bywa, stało się to dość przypadkowo – od darmowego ShowMaksa, którego postanowiłem wreszcie jakoś spożytkować. Miało być kontrowersyjnie, miało być obrazoburczo. I było rzeczywiście, choć wspomniane dwa przysłówki ostatecznie zostały zdominowane przez inny – żenująco. Tych, którzy nie oglądali, ostrzegam: będą spoilery. (więcej…)

Dymy, zadymy, whiskey i rock. Peaky Blinders – recenzja serialu

Dymy, zadymy, whiskey i rock. Peaky Blinders – recenzja serialu

Pisanie pochlebnych recenzji przysparza mi sporo trudności. Moje pokraczne paluchy, skrojone pod wystukiwanie prześmiewczych dyrdymałów, plączą się i drżą, kiedy każe im się nad czymś pozachwycać. Ale choć złośliwy ze mnie nikczemnik i hejterska kanalia, dziś wyjątkowo potarzam się w wazelinie. Bo Peaky Blinders to serial, w którym zadurzyłem miłością pustej dwudziestolatki do dzianego Playboya po sześćdziesiątce; co z tego, że może i dostrzegam rażące niedociągnięcia tam i ówdzie, skoro cała reszta rekompensuje je z nawiązką… (więcej…)

Gra o tron – recenzja 7 sezonu is coming (you know nothing, Roman Sidło) [SPOILERY]

Gra o tron – recenzja 7 sezonu is coming (you know nothing, Roman Sidło) [SPOILERY]

Siódmy sezon Gry o Tron był trochę jak przedwczesny wytrysk podczas figli ze srogo ponętną białogłową. Podniecił się człek tak nielicho, że ani się spostrzegł, a już nadszedł wstydliwy moment szczytowania. Sęk w tym, że po wszystkim, kiedy niewiasta ubrała fatałaszki i wróciła do męża, został widz sam samiuśki z mocno ambiwalentnymi odczuciami. Z przekonaniem, iż jego nadmierna chuć niekoniecznie znajdowała uzasadnienie w osobie zaliczonej białogłowy. Owszem, to dość pokrętne porównanie. Niemniej taki właśnie był siódmy sezon Gry o Tron – przyjemny w odbiorze, emocjonujący… dopóki nie opadły emocje i nie zastąpiła ich chłodna refleksja. (więcej…)

Mr. Robot – recenzja serialu, który zhakuje Ci mózg

Mr. Robot – recenzja serialu, który zhakuje Ci mózg

Złote Globy, Emmy oraz deszcz pierdyliona innych nagród. Zbierane z podłogi szczęki urzeczonych widzów. Obsada złożona w większości z aktorów młodszego pokolenia. Fenomenalny Rami Malek. Cudowne zdjęcia i jeszcze lepszy soundtrack. Z drugiej strony fabuła, która momentami uśpiłaby człowieka nawet po dwóch kawach i pięciu Red Bullach. Tak czy siak, Mr. Robot to serial, obok którego trudno przejść obojętnie. (więcej…)