Województwo częstochowskie

Województwo częstochowskie – czy to jest możliwe?

Z chwilą, gdy Częstochowa przestała być miastem wojewódzkim, stała się irytującą bachorzastą siostrzyczką, za którą poważne i obiecujące „wojewódzkie” rodzeństwo nie przepada, ale z bólem serca musi znosić fakt jej istnienia. Ale wszyscy wiemy, że Częstochowa to dobre miasto, a więc reaktywacja województwa częstochowskiego – według m.in. Szymona Giżyńskiego z PiS – prędzej czy później musi nastąpić.

Województwo częstochowskie – tęsknota za rajem utraconym

Pragnienie odzyskania statusu miasta wojewódzkiego jest silne. Jesteśmy trochę jak ten Jon Snow na wychowaniu u Starków, Dziecię niby uznane przez starego, tolerowane przez przyrodnie rodzeństwo, ale wciąż jednak bękart, który z rodzinnego stołu zjada wyłącznie resztki i który w kolejce po przywileje zawsze będzie robić za odwłok.

O ile jednak bohater George’a R.R. Martina przyszedł na świat z bękarcim znamieniem, tak Częstochowę wypada postrzegać w kategoriach zdegradowanej szlachcianki, której jeszcze nie tak dawno żyło się całkiem nieźle, a teraz, na banicji, z trudem wiąże koniec z końcem. Albo w kategoriach kiepskiej drużyny piłkarskiej.

województwo częstochowskie

Oliwy do ognia dodaje fakt, iż przyrodniemu bratu, prawowitemu dziedzicowi – Katowicom – powodzi się zgoła dobrze, a nasza szlachcianka musi przyglądać się temu z boku i akceptować fakt, że jest niemiłosiernie kantowana przy podziale majątku (tak przynajmniej można wnioskować z wypowiedzi niektórych lokalnych polityków).

Będzie wielki powrót?

Społeczne pragnienia generują powstawanie inicjatyw do ich ugaszania, które z powodzeniem można włączyć jako element gry politycznej. Pan poseł Giżyński z Prawa i Sprawiedliwości sporą część swojej kampanii wyborczej oparł na obietnicy przywrócenia Częstochowie województwa (zainteresowanych odsyłam do bloga i oficjalnej strony internetowej posła).

Powołując się na portal WPolityce.pl, cytujący posła Giżyńskiego, można założyć, że: „doczekamy się (…) podjęcia sprawy województwa częstochowskiego jeszcze w tym roku, a jej sfinalizowania – w ciągu 2-3 lat, jeszcze w tej kadencji”.

Cóż, rok się jeszcze nie zakończył, więc pozostaje zaufać częstochowskiemu posłowi i trzymać kciuki za powodzenie w „podjęciu sprawy województwa częstochowskiego„, na które wszyscy z utęsknieniem czekamy. W tym miejscu zobowiązuję się być jednym z pierwszych, którzy złożą Panu szczere i serdeczne gratulacje, jeżeli obietnica wyborcza zostanie zrealizowana.

 Roman Sidło

Share