województwo częstochowskie

Stało się! Mamy województwo częstochowskie!

Do tej pory istniało jedynie w obietnicach posła Giżyńskiego i światłych umysłach jego elektoratu. Przyznam szczerze, że zaczynałem już tracić nadzieję. Nie wierzyłem, że województwo częstochowskie ma szansę się odrodzić. A tu pierdut! Jak feniks z popiołów! Po raz kolejny życie przydzwoniło mi w mordę na odlew, robiąc ze mnie kretyna w oczach publiki. Ale to nic, bo mamy je! Mamy województwo częstochowskie! Nieważne, że jest tylko kretyńskim świetlnym napisem na ratuszu. Nieważne, że z rzeczywistością ma tyle wspólnego, co fabuła filmu Smoleńsk. Panie prezesie, meldujemy wykonanie zadania (nawet jeśli wykonali je za nas czerwoni z SLD)! Obiecywaliśmy województwo i obietnicy dotrzymaliśmy. A lewaki dupa cicho!

Święta to czas cudów

Zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, recytując z pamięci wersy z Pana Tadeusza; rodzice Kevina po raz tysięczny zostawiają go samego w domu, tworząc żyzny grunt pod jego skrajnie sadystyczne inklinacje. Zasiadając przy wigilijnych stołach, na chwilę zapominamy, że ciotka Krystyna śle regularne datki pod pewien toruński adres, a wujek Stanisław od roku uczestniczy w marszach KOD-u. Bo Święta to czas magiczny. Czas, w którym można bezkarnie obżerać się do woli, bo wszystkie kalorie i tak pójdą w cycki. Tudzież w masę mięśniową. Na pewno nie w dupę.

No i wyobraźcie sobie, że ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy i postanowił wykorzystać świąteczną magię do celów społecznie pożytecznych. Bo tak właśnie odbieram sensowność oświetlenia ratusza napisem „województwo częstochowskie”. Posłuchajcie, tak się składa, że odkryłem zamiary pomysłodawców tego przedsięwzięcia. Nie odchodźcie od monitorów, to będzie niezłe.

województwo częstochowskie

Plan jest następujący:

  1. Rąbniemy se, rozumiecie, napis „województwo częstochowskie” na ratuszu.
  2. Województwo częstochowskie jest naszym – częstochowian, ma się rozumieć – priorytetowym życzeniem.
  3. Życzenie + magia Świąt + oczywiście wola polityczna prezesa Kaczyńskiego, która – jak przekonuje poseł Giżyński – jest = województwo częstochowskie.
  4. W praktyce: kiedy w Wigilijny wieczór na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka, nasze częstochowskie życzenie będzie już na nią przygotowane, świecąc jebitnie na budynku ratusza.
  5. Dolary i szekle sypią się zewsząd, a miasto wojewódzkie Częstochowa staje się polską Kopenhagą.
  6. Po dziesięciu latach życia w wojewódzkim dobrobycie Częstochowa wybrana zostaje stolicą Polski, a po kolejnej dekadzie uzyskuje polityczną autonomię, dysponując terytoriami od Moskwy aż po Brukselę. Potem to już tylko kolonizacja wszechświata, no ale nie wyprzedzajmy zanadto przyszłości.

    Województwo częstochowskie - wygląda na to, że i prezes złamał dane słowo
    Screen ze strony posła Giżyńskiego

Nie pytajcie, skąd to wiem i czy aby na pewno wziąłem poranną dawkę leków

Po prostu uwierzcie w magię świąt! Tak jak uwierzyli pomysłodawcy oświetlenia ratusza napisem „województwo częstochowskie”!

Roman Sidło

Share