Liebster Award 2017

Liebster Award 2017. Roman w ogniu pytań

Gdyby Ilona z Chillife.pl  nie nominowała mnie do tej zabawy, pewnie nawet nie wiedziałbym o jej istnieniu. Ale że nominowała, a ja wręcz łaknę bodźców, które zmotywują mnie do dalszego pisania, przyjąłem wyzwanie, wziąłem udział w Liebster Award 2017 i tym samym odpowiedziałem na wszystkie 11 pytań przygotowanych przez Ilonę, która przy okazji sprezentowała mi bardzo uroczą laurkę.

Liebster award 2017


Zobacz także, jak Roman Sidło odpowiadał na pytania podczas Liebster Award 2016.


No bo sami powiedzcie, jak mógłbym dziewczynie odmówić po czymś takim?

Liebster Award 2017
Dobrze, że nie widzieliście wypieków na mojej twarzy po przeczytaniu powyższego tekstu…

Przejdźmy zatem do błyskotliwych pytań Ilony i żenujących odpowiedzi Romana.

1. Czy pamiętasz, co rozbawiło Cię najbardziej w życiu?

Nie pamiętam, ale pewnie było to czyjeś nieszczęście, w końcu jestem obywatelem RP, a to do czegoś zobowiązuje.

Niestety dysponuję pewnym umysłowym defektem polegającym na tym, że rozbawiony czuję się nadzwyczaj często i z byle powodu. Co oczywiście nie wszystkim się podoba. Najpewniej dlatego, że potrafię śmiać się z rzeczy, pojęć, symboli, które inni postrzegają za arcypoważne.


2. Jaka jest najgłupsza, najbardziej wstydliwa piosenka, film czy książka, którą szczerze uwielbiasz?

Głupich piosenek, do których mam sentyment, jest cała masa. Na przykład ta:

Często podczas jazdy samochodem zapodaję sobie w radio Gang Albanii i razem z królem Popkiem wydzieram japiszona, że tam, rozumiecie, „ciapaty, pliz dont brejk ma hart”, i tak tam. Oczywiście gdy nikt nie widzi i nie słyszy, to wydzieram się też z Zenonem Martyniukiem.

W kwestii filmowej jest już znacznie gorzej. O ile nie powinno Was dziwić, że jako dziecko byłem psychofanem Pokemonów, tak już możecie na mnie patrzeć z ukosa, jeśli powiem Wam, że do tej pory mi nie przeszło. Muszę przyznać, że na fali popularności Pokemon GO trochę mi ulżyło, bo nagle kryptofani kieszonkowych stworków robili masowe coming outy, więc przez jakiś czas czułem się względnie normalnym człowiekiem. Niestety ta popularność znacząco już przygasła, a ja na nowo muszę się ukrywać ze swoją wstydliwą sympatią do Pikachu i spółki.


3. Czego nigdy nie zaakceptujesz u współlokatora?

Odzieży patriotycznej.


4. Jaki element garderoby lub stylu bardzo Ci się podoba, ale nigdy się na niego nie odważysz?

Zawsze podobał mi się strój kąpielowy Borata i maska konia.


5. Co jest najgorsze w tych okropnych ,,dzisiejszych czasach”?

Instagram, Snapchat i narodowcy jako wyznacznik patriotyzmu. No i wskazałbym jeszcze na ekspansję głupoty w związku z powszechnym dostępem do internetu. A jeśli już jesteśmy przy głupocie, wspomnę jeszcze o książkach wydawanych przez celebrytów. Ach, byłbym zapomniał. Tzw. coaching też jest najgorszy. To moja sprawa, kto mi, k**wa, ukradł marzenia, do ch*ja.


6. Czym chciałbyś/chciałabyś się zająć na emeryturze?

Moim marzeniem – i mówię tutaj absolutnie szczerze – jest nie dożyć emerytury. W tym kraju w zdecydowanej większości przypadków emerytura wiąże się z nieustannym pasmem upokorzeń. Wolałbym tego uniknąć.


7. Jaka jest najprostsza metoda na szczęście?

Eutanazja. Lub jak kto woli – samobójstwo.


8. Co od zawsze planujesz zrobić lub rozpocząć, ale ciągle Ci nie wychodzi?

Od kilku lat pracuję nad swoją pierwszą powieścią. I muszę przyznać, że idzie mi to jak krew z nosa. Czasem odnoszę wrażenie, że prędzej Jarosław Kaczyński przejdzie na emeryturę, aniżeli ja postawię ostatnią kropkę w mojej powieści. Dlaczego tak jest? Myślę, że zbyt wcześnie porwałem się z motyką na słońce, usiłując stworzyć coś z godnym podziwu rozmachem. Inna rzecz, że za bardzo zżyłem się z tą historią i tymi wykreowanymi przeze mnie postaciami, bym kiedykolwiek zdecydował się na porzucenie prac. W żółwim tempie, ale kiedyś dobrnę do końca. Obiecuję.


9. Jakich przedmiotów masz zdecydowanie zbyt dużo?

Przyszły teść powiedziałby zapewne, że książek. Kiedyś nawet oferował mi opłacenie ciężarówki, która miałaby je wszystkie wywieźć na śmietnik. Wszak, parafrazując jego słowa: „tyle ich mam, tyle ich przeczytałem, a i tak jestem głupi”. Tak czy inaczej, książki są bodaj jedyną rzeczą, z której gromadzenia nijak nie potrafię zrezygnować.


10. Czy przyjaźń damsko-męska istnieje?

Oczywiście, że tak. Zarówno ja, jak i moje ukochane przyjaciółki mogą to potwierdzić.


11. Gdybyś mógł wybrać dowolne miejsce na świecie, gdzie chciałbyś się wyprowadzić na zawsze? Dlaczego?

Zapewne zostałbym tu, gdzie jestem. Czasem wydaje mi się, że jestem takim masochistą, który potrzebuje patologicznego środowiska, aby w pełni rozwinąć skrzydła. Niestety obawiam się, że moja aktualna sytuacja życiowo-zawodowa sprawi, że wkrótce będę musiał poszukać swojego nowego miejsca na Ziemi. Przy okazji, nie znacie kogoś, kto poszukuje kreatywnego copywritera?


Czas na pytania i nominacje!

A tych nie będzie! Dlaczego? Ponieważ w środowisku blogowym jestem na tyle nowy, że nawet nie mam kogo wytypować. Uznajmy zatem, że jeśli ktoś z moich odwiedzających chciałby się znaleźć w gronie wytypowanych do Liebster Award 2017, niech wyrazi taką chęć w komentarzu. Jeżeli znajdą się chętni, z przyjemnością przygotuję listę pytań w osobnym wpisie. Pozdrawiam i proszę o wybaczenie w związku z moją dłuższą nieobecnością na blogu.Liebster Award 2017

Share
  • Wielkie dzięki Ilonie, że Cię pchnęła w kierunku nowego posta. Co do emerytury to pamiętaj o moim tajnym alchemiczno – bimbrowniczym pokoiku na poddaszu gdzie możesz spędzić upojone lata z puentą w postaci marskości wątroby. P.s. Do niczego mnie nie nominuj, wszak wiesz, że moje „blogi” krążą w pobliżu waginoplastyki i botoksu itp.

    • Gdybym wiedziała, że jest blog o waginoplastyce, to byłby na liście zaraz za Romanem.

  • Hah, jeśli chodzi o punkt 6, to wielokrotnie powtarzałam mężowi, że ja do emerytury nie dożyję. I tego się mocno trzymam 🙂

    Uśmiałam się do łez, czytając Twoje odpowiedzi – jesteś mistrzem humoru!

  • Ja tylko przypomnę, że też Cię nominowałam, Ty cholero 😉

    Rozbroił mnie Twój lokalny masochizm, to naprawdę straszne. No i z pierwszym punktem bardzo się zgadzam, bo mam podobnie.

    • Roman Sidło

      Wiem, kochana, pamiętam i jestem w trakcie nadrabiania zaległości 😀

  • Runa Landia

    Tak czytam te pytania i sama się zastanawiam co bym odpowiedziała, niby banalne a musiałabym się dłużej zastanowić 😀 I zgadzam się z tym, że snapchat i instagram to plaga, chociaż na instagramie lubię oglądać zdjęcia podróży, ale reszta… Nieee 😀

  • Cyprian

    Bardzo zabawny post! :))) pozdrawiam 😀

  • Zgadzam się, że kołczing jest najgorszą rzeczą, która powstała 😉

  • hehe, niektóre odpowiedzi mega śmieszne! brawo za poczucie humoru i dystans!

  • Wielopokoleniowo 3

    Wyjątkowo trafnie opisałeś dzisiejsze czasy… 😉

  • Pingback: Liebster Award 2016. 11 szokujących faktów o Romanie Sidle - Blog Romana Sidły()

  • Książki i nienawiść do kołczów 😉 o yeahh 🙂
    Kurde, sporo się można dowiedzieć, nawet o tak początkującym blogerze jak ty. Jedno jest pewne, masz chłopie duże poczucie humoru i to jest dobre 🙂

    • Roman Sidło

      Miło usłyszeć 🙂 Dzięki za odwiedziny.